Wieczorem komenda powiatowa policji wszczęła poszukiwania. Niebawem nastolatka się odnalazła. Jest cała i zdrowa.
Latem policja w Polsce notuje wyraźny wzrost zgłoszeń zaginięć nastolatków. Z danych KGP wynika, że w skali kraju w miesiącach wakacyjnych zgłasza się średnio od 250 do 350 zaginięć osób w wieku 13–17 lat miesięcznie, przy czym zdecydowana większość to tzw. zaginięcia krótkotrwałe - 1 do 2 dni.
W Wielkopolsce proporcjonalnie to kilkanaście–kilkadziesiąt przypadków miesięcznie. Około 80–85 proc. nastolatków wraca lub zostaje odnalezionych w ciągu doby. To nie oznacza, że zaginięcia dzieci i młodzieży można lekceważyć. Jak podkreśla policja, to, że coś jest „powszechne”, nie oznacza, że jest mniej groźne — raczej przeciwnie, sugeruje, że ryzyko jest realne i powtarzalne.
W przypadku letnich zaginięć młodzieży mamy do czynienia z kilkoma typowymi scenariuszami: spontaniczne wyjazdy bez informowania rodziny, ucieczki z domu, wpadnięcie w kłopoty podczas imprez czy biwaków i te najgroźniejsze - wypadki w wodzie lub w górach oraz przestępstwa z udziałem osób trzecich. Poradniki prewencyjne policji podkreślają, że lato sprzyja takim zdarzeniom - jest więcej swobody, mniej nadzoru dorosłych, a także większa mobilność młodych ludzi, która w tym okresie nie wydaje się podejrzana.
Lekceważenie tych zaginięć oznacza ignorowanie sygnałów, które mogą uratować życie lub zdrowie. Policja i organizacje zajmujące się poszukiwaniami podkreślają, że pierwsze godziny są kluczowe, niezależnie od tego, czy nastolatek „zwykle wraca po czasie”.