Śnieg zaczął sypać już we wtorek wieczorem, a więc drogowcy nie byli zaskoczeni. Solarski i pługi już w nocy wyjechały na główne drogi. Na krajówkach pracowało w sumie około 100 pojazdów. Mimo to rankiem opady śniegu były na tyle intensywne, że miejscami na drogach krajowych zalegało błoto pośniegowe. Tak było przede wszystkim na południu i wschodzie Wielkopolski, ale również w okolicach Poznania - ślisko było np. na trasie S5 do Gniezna. Fatalnie - jak zwykle - wyglądała stara droga nr 5 w stronę Pobiedzisk. Na innych lokalnych drogach również było ślisko.
W samym Poznaniu główne ulice szybko zrobiły się czarne i mokre, gorzej wyglądały te boczne i osiedlowe. Co najważniejsze, policja w Wielkopolsce nie odnotowała żadnych poważnych wypadków.