Zatrzymani to mieszkańcy Poznania. Do Obornik wybrali się na gościnne występy. Na celownik wzięli jeden z obornickich warsztatów wulkanizacyjnych. Ojciec wybił szybę, wszedł do środka i przez okno przerzucał do syna opony. Ten ładował je do samochodu.
Uciec im jednak się już nie udało. Najpierw na miejscu pojawiła się firma ochroniarska, później policjanci. 37-letniemu Marcinowi J. grozi nawet 10 lat więzienia. A jego nieletnim synem zajmie się niebawem sąd rodzinny.