"Uczeń może wybrać dwa do czterech przedmiotów rozszerzonych co jest ograniczeniem i odbieraniem szans" - mówi Izabela Lorenz z oświatowej Solidarności. Wielkopolska wicekurator oświaty Hanna Rajcic-Mergler broniąc reformy pytała dziennikarzy o ich wiedzę historyczną.
Od 1 września uczniowie pierwszych klas szkół ponadgimnazjalnych będą decydować jakich przedmiotów chcą się uczyć w drugiej i trzeciej klasie na poziomie rozszerzonym. Związkowcom się to nie podoba, przede wszystkim w kontekście nauczania historii. Solidarność zapowiada pikietę Ministerstwa Edukacji Narodowej 7 maja.