Trzy lata więzienia grożą 18-letniej dziewczynie, która we wtorek wywołała alarm bombowy w centrum Poznania. Po jej telefonie ewakuowano dwa biurowce przy Placu Andersa. Przeszukano oba budynki - niczego nie znaleziono. W środę policja namierzyła sprawczynię alarmu. Jest nią nastolatka - policja nie chce mówić w jaki sposób udało się ustalić, że to właśnie ona.
/ Fot. Jacek Kosiak Spis treści:
18-latkę czekają poważne konsekwencje. Oprócz groźby więzienia może odpowiadać finansowo za koszty przeprowadzonej akcji.