NA ANTENIE: Serwis informacyjny
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Fakty kontra mity - co naprawdę wiemy o depresji?

Publikacja: 23.02.2026 g.10:32  Aktualizacja: 23.02.2026 g.17:17 Bartłomiej Klupś
Kraj
W cyklu „Prawda i Fałsz” bierzemy pod lupę przekonania, które od lat narosły wokół depresji – jednej z najczęściej diagnozowanych chorób psychicznych na świecie. Czy rzeczywiście „widać ją na pierwszy rzut oka”? Czy uśmiech w mediach społecznościowych wyklucza cierpienie? I czy dzieci mogą doświadczać „prawdziwej” depresji, mimo że – jak twierdzą niektórzy – „nie mają poważnych problemów”? O mitach, półprawdach i niebezpiecznych uproszczeniach rozmawiamy z psycholog dr hab. Ewą Karmolińską-Jagodzik.
lęk smutek depresja - Pixabay
Fot. Pixabay

Spis treści:

    Czy depresję zawsze widać na zewnątrz? Często słyszymy: „Był taki wesoły, nic nie wskazywało na to, że cierpi”. Czy to prawda, że depresja musi być widoczna w zachowaniu?

    Po pierwsze warto na początku przyjrzeć się samej definicji depresji. Zgodnie z klasyfikacją ICD-11 jest to zaburzenie psychiczne, kwalifikowane jako zaburzenie nastroju. Jest najbardziej powszechnym zaburzeniem psychicznym. Na tę jednostkę chorobową zapada ponad 350 mln ludzi na całym świecie.

    Podążając za zdaniem A. Kępińskiego: „Czas depresji jest złym czasem, od którego chciałoby się uciec, ale nie ma gdzie. Chory jest w nim zamknięty, przygnębiony przeszłością, teraźniejszością i bez perspektywy przyszłości. W czasie tym niewiele się dzieje, przeżycia monotonnie obracają się koło tych samych wątków: beznadziejności, poczucia winy, lęku przed katastrofą”.

    W tym bloku zaburzeń rozróżniamy zaburzenia depresyjne z pojedynczym epizodem, nawracające zaburzenia depresyjne, zaburzenia dystymiczne, zaburzenia depresyjne i lękowe mieszane, objawowe i przebiegowe prezentacje epizodów nastroju i inne, co wskazuje już na fakt, że objawy prezentowane przez osobę chorą mogą być zróżnicowane i przebiegać w innym nasileniu i natężeniu.

    Oczywiście, że osoba chora na depresję, może z wielu powodów maskować objawy depresyjne i/lub przejawiać zadowolenie czy wesołość, co nie jest wskaźnikiem braku zaburzeń depresyjnych. Depresja nie musi być widoczna w zachowaniu, jednak osoby bliskie, często są w stanie zauważyć te zmiany, w samopoczuciu, reaktywności czy reakcjach bliskości vs wycofania z nimi, ale nawet w bliskich relacjach można skrupulatnie „chować objawy”, by nie martwić bliskich, by nie sprawiać problemu, czy też nie chcieć by ktoś zobaczył objawy.

    Szczególnie ma to miejsce w sytuacji, gdy osoba cierpiąca na depresję boryka się również z innymi zaburzeniami np. spektrum autyzmu, ADHD, czy inne.

    Czy osoba z depresją nie potrafi się śmiać i dobrze bawić? Czy fakt, że ktoś funkcjonuje zawodowo, żartuje i publikuje uśmiechnięte zdjęcia w mediach społecznościowych, wyklucza depresję?

    Zdecydowanie takie zachowania nie wykluczają depresji. Osoba chora na depresję może się śmiać, żartować, funkcjonować zawodowo lub rodzinnie, ale sam śmiech nie oznacza tego, że odczuwa przyjemność. Często nauczeni komercyjnym i reklamowym stylem przedstawiania emocji ludzkich, dajemy się zwieść ułudzie; tzw. efektowi aureoli, że osoby ładne, zadbane, uśmiechnięte mają też satysfakcjonujące życie emocjonalne, zawodowe czy relacyjne, co na pewno nie jest korelacją.

    Do gabinetu często przychodzą osoby, które na pierwszy „rzut oka” wyglądają na zadowolonych z życia, ale już po pierwszych, refleksyjnych pytaniach zauważyć można, że raczej odczuwają pustkę wewnętrzną niż satysfakcję życiową.

    Czy dzieci nie mogą mieć „prawdziwej” depresji, bo nie mają poważnych problemów? Jak wygląda depresja u najmłodszych?

    Depresja jest również jednym z najczęstszych zaburzeń psychicznych występujących u dzieci i młodzieży. Według szacunków WHO, opierających się na badaniach przekrojowych, objawy depresji występują u 1% przedszkolaków, 2% dzieci w szkole podstawowej i 20% nastolatków w wieku 13-18 lat. Ryzyko zachorowania wzrasta wraz z wiekiem i dojrzewaniem płciowym. W grupie małych dzieci objawy występują w równych proporcjach u obydwu płci, niestety okres dojrzewania działa na niekorzyść dziewcząt i wiąże się z wyższą zachorowalnością na depresję w tej grupie wiekowej w stosunku do chłopców. Dziewczęta jednak są częściej „kulturowo uczone” maskowania objawów i rzadziej można po nich rozpoznać objawy depresji.

    Pytanie postawione w sposób wskazujący na korelację depresji z poważnymi problemami, uwypukla jeden z mitów, że depresja związana jest z problemami zewnętrznymi, co nie jest prawdą. Można mieć „udane życie” i chorować na depresję. Dotyczy to również dzieci. Mitem jest również, że przyczyną depresji u dzieci jest jeden czynnik np. złe relacje rodzinne czy rówieśnicze lub uwarunkowania szkolne. Depresja jest choroba, w której etiologii i patogenezie uczestniczy wiele elementów biologicznych. Obecnie przyjmuje się, że uwarunkowania tej choroby mają charakter wieloczynnikowy, a poszczególne zmienne nie tylko się wzajemnie wykluczają, ale wręcz uzupełniają.

    Dziedziczenie ma tutaj również znaczenia, nie wyjaśniono jednak do dzisiaj czy dziedziczy się samą chorobę, czy jedynie predyspozycje do niej, jednak nie można tego faktu pomijać, by nie stygmatyzować rodziców jako przyczyn depresji u dzieci. Taka stygmatyzacja rodziców jako sprawców zaburzeń depresyjnych dzieci, wnosi tylko same negatywne skutki, wzmacnia poczucie winy, które nie sprzyja poprawie relacji z dzieckiem i nie pomaga dzieciom w przezwyciężaniu depresji.

    Dzieci często przejawiają zachowania lękowe, takie jak lęk separacyjny, nadmierne obawy katastroficzne, wycofanie, zamykanie się w sobie, brak aktywności fizycznej, zadowolenia z zabaw czy wręcz brak ich inicjowania i nieodpowiadania na zaproszenia rówieśników do zabawy. Nadmierne wykonywanie czynności takich jak: korzystanie ze smartfonów, internetu, gier, które dostarczają nadmiaru bodźców, również może paradoksalnie wskazywać na zaburzenia nastroju, czyli nie zawsze jest to przyczyna problemu, czasami może być objawem problemu.

    Czy depresja u dzieci zawsze objawia się smutkiem? Czy to prawda, że u dzieci i nastolatków częściej widzimy drażliwość, agresję lub wycofanie zamiast klasycznego przygnębienia?

    Depresja ma różne twarze i w przebiegu charakteryzuje się zróżnicowanymi objawami. Najczęściej w przypadku epizodu depresyjnego zauważamy, obniżenie nastroju, osłabienie koncentracji uwagi, niską samoocenę i małą wiarę w siebie, poczucie winy, czarne widzenie przyszłości, myśli i próby samobójcze, utratę zainteresowań i radości podczas wykonywania ulubionych czynności, narastanie depresji w godzinach porannych, spowolnienie psychoruchowe, utrata apetytu i ubytek masy ciała. 

    Szczególnie u młodzieży zauważyć możemy, silniejsze odczuwanie przykrości, większą reaktywności na stres, zaburzenie postrzegania swojego ciała, częstsze błędy poznawcze, takie jak widzenie tunelowe, uwagę wybiórczą, arbitralne wnioskowanie, nadmierne uogólnianie czy personalizacje, które też są związane z doświadczaniem depresji, co wskazuje na fakt, że depresja nie zawsze może przejawiać się smutkiem, może  wyniku zmian w mózgu, szczególnie ze względu na niedojrzałe ciało migdałowate i hipokamp, reakcje emocjonalne u nastolatków chorych na depresję mogę przejawiać się wybuchami złości, nieadekwatnymi reakcjami, drażliwością, ale często też mają charakter klasycznego wycofania i przygnębienia.

    O depresji mówi się często jako agresji skierowanej do środka, do wewnątrz, jako takiej, której siła energii, która jest kierowana przeciwko sobie.

    Istnieje tak zwana depresja agitowana, która nie objawia się apatią i smutkiem. W przebiegu depresji agitowanej pacjent odczuwa niepokój, rozdrażnienie, czuje się pobudzony, przeżywa frustrację, którą kanalizuje poprzez zachowania autoagresywne, na przykład samookaleczanie się lub agresję w stosunku do otoczenia. Agresywne zachowania w przebiegu depresji nie są zjawiskiem rzadkim, jednak nieczęsto bywają kojarzone z depresją, ponieważ nie wpisują się w obraz depresji, jaki zwykliśmy posiadać.

    Czy dorośli częściej maskują depresję niż dzieci?

    Nie ma takich danych, które wskazywałyby na to, czy dorośli częściej maskują depresję niż dzieci. Metaanalizy wskazują jednak, że grupą osoby, które najczęściej maskują objawy depresji to przede wszystkim kobiety z zaburzeniami ze spektrum autyzmu czy AuDHD. Depresja maskowana nie występuje jako oddzielna jednostka klasyfikacyjna, jednak osoby, które najczęściej maskują objawy depresji to osoby w wieku 30-50 lat, które najczęściej zgłaszają się do lekarza z objawami somatycznymi, które w wyniku badań nie mają swojego potwierdzenia. Pomimo, że depresja częściej występuje u kobiet, to depresja maskowana u mężczyzn może występować częściej niż jej typowa postać. Obserwuje się, że choroba zwykle objawia się rozdrażnieniem, wybuchami złości, nerwowością, agresją, a nie smutkiem i przygnębieniem. Panowie bardziej zwracają uwagę na swój stan somatyczny. Zmęczenie, spadek libido, bóle głowy są tłumaczone przepracowaniem. Warto zwrócić uwagę na fakt, że mężczyźni często tłumią swoje emocje, bagatelizują swój stan psychiczny, a tym samym rzadziej szukają profesjonalnej pomocy medycznej.

    Jakie jest największy szkodliwy mit dotyczący depresji, z którym spotyka się Pani w swojej pracy?

    Najczęściej osoby zmagające się z depresją, słyszą od najbliższych takie zdania: zacznij biegać to Ci przejdzie, lepiej się odżywiaj, czy wyjedź na wakacje to przestaniesz marudzić i będzie ci lepiej. Te mity są najbardziej szkodliwe, wskazują one bowiem na fakt, że gdyby osoba bardziej się postarała to coś by się zmieniło, jakoby to była jej wina, że nie czuje się dobrze.

    Kolejny mit związany z depresja dotyczy wyżej opisanych wątków, że jak ktoś się wczoraj uśmiechał, albo zażartował, albo miał ochotę na deser lodowy, a dzisiaj jest smutny, to to nie może być depresja.

    Łączenie depresji z lenistwem jest również krzywdzącym mitem.

    Cieszę się jednak bardzo, że popularyzacja wiedzy na temat depresji jest coraz większa, co mam nadzieje, że będzie skutkowało większą śmiałością z korzystania z profesjonalnej pomocy psychologicznej i psychiatrycznej.

    https://radiopoznan.fm/n/HS1RyW