W porannej rozmowie Radia Poznań wiceminister rozwoju Tomasz Lewandowski z Nowej Lewicy przekonywał, że chce doprowadzić do sytuacji, w której raz na cztery lata osoba, która jest zatrudniona i wynagradzana przez wszystkich spółdzielców, spowiada się z tego, co zrobiła przez ostatnie cztery lata i mówi, czy chce kandydować na kolejną kadencję.
Nie uprawiając ageizmu i nie odnosząc się do ich wieku, gdy rozmawiam z zarządami spółdzielni i na sali widzę, że średnia wieku jest 75 plus, to jak rozumiem ich problemem jest to, że staną przed spółdzielcami i będą musieli powiedzieć, że na kolejne cztery lata chcą pełnić swoją funkcję, że mają pomysł jak tę funkcję pełnić i obawiają się, że spółdzielcy mogą pójść po rozum do głowy
- mówił Lewandowski.
Zmiany skrytykował między innymi prezes spółdzielni z Gniezna, a jednocześnie przedstawiciel lewicy Zdzisław Kujawa, który stwierdził, że jeżeli obecna koalicja się nie opamięta, to konieczne będzie apelowanie do prezydenta Karola Nawrockiego.
Bardzo szanuję Zdzisława i myślę, że te zmiany, które przeprowadzamy w najmniejszym stopniu nie dotkną takich osób
- odpowiedział dziś na naszej antenie wiceminister Tomasz Lewandowski, który dodał, że prezes z Gniezna jest na stanowisku od 30 lat, ale jest też radnym, więc to pokazuje, że ma poparcie mieszkańców.
Liczba kadencji prezesów spółdzielni nie ma być ograniczana. W ramach zmian większe spółdzielnie będą również musiały publikować wszystkie umowy. Nowelizacja ma też zlikwidować udział w walnych zgromadzeniach przez pełnomocników.
Wiceminister Tomasz Lewandowski w porannej rozmowie Radia Poznań mówił też o tym, że samorządy w całym kraju nie powinny sprzedawać mieszkań komunalnych z bonifikatą.