W Rozmowie Dnia Radia Poznań zastępca kierownika Urzędu Stanu Cywilnego w Poznaniu Krzysztof Konarski tłumaczył dziś, skąd takie różnice.
My nie kwestionujemy, nie oceniamy działań innych kierowników urzędu stanu cywilnego. My podejmujemy działania we własnej, indywidualnej sprawie realizowanej w mieście. (...) Poznań chce to zrobić porządnie, czyli tak naprawdę wtedy, kiedy rejestr stanu cywilnego będzie przystosowany do realizacji tego zadania z realizacją transkrypcji osób tej samej płci
- dodał Konarski.
Podejście poznańskich urzędników krytykuje społeczność LGBT. Poznańska radna Zuzanna Bartel z Koalicji Obywatelskiej zachęcała też do wyrażania oburzenia w tej sprawie.
W Rozmowie Dnia Radia Poznań zastępca kierownika Urzędu Stanu Cywilnego przyznał, że już przed złożeniem pierwszego wniosku do urzędu wpłynęły maile.
Takie sygnały się już pojawiały w poczcie elektronicznej, natomiast ja bazuje również na opiniach naszych klientów zamieszczonych w Internecie, zdecydowana większość jest bardzo pozytywna
- mówił Krzysztof Konarski, który podkreślił, że zdecydowana większość urzędu stanów cywilnego w Polsce czeka na wejście w życie rozporządzenia dotyczącego transkrypcji aktów małżeństwa osób tej samej płci.
Maciej Kucharski i Bartosz Żurawiecki są parą od ponad 30 lat, a trzy lata temu zawarli małżeństwo w Berlinie.
W tym tygodniu, po zapowiedziach prezydenta Poznania o tym, że stolica Wielkopolski będzie przepisywać takie zagraniczne dokumenty, para poszła do Urzędu Stanu Cywilnego w Poznaniu. Na miejscu zasugerowano im jednak, że decyzja będzie odmowna i radzono, by złożyli dokumenty we Wrocławiu, gdzie takie transkrypcje są już prowadzone.
Dziś w „Rozmowie Dnia” Radia Poznań zastępca kierownika Urzędu Stanu Cywilnego przyznał, że postępowanie w ich sprawie prawdopodobnie zostanie zawieszone do czasu wejścia w życie rozporządzenia.
„To nie powinno tak wyglądać” – mówił Radiu Poznań Maciej Kucharski.
Czujemy się trochę jak obywatele drugiej kategorii. Proszę sobie wyobrazić, że wchodzi para hetero do urzędu i zaczyna się jakiś wykład, że może oni sobie gdzieś indziej, a tu może nie wiadomo, a tu może jest jakaś prawna dziura. To jest mało przyjemna sytuacja, oczywiście
- stwierdził Kucharski.
Para czeka na odpowiedź z Urzędu Stanu Cywilnego. Jako pierwsza ich problem opisała Gazeta Wyborcza.
Po tej sprawie interpelację do prezydenta Poznania skierowała radna Marta Mazurek z Koalicji Obywatelskiej. Uważa ona, że podejście urzędników stoi – jak napisała – w sprzeczności z od lat budowanym wizerunkiem Poznania jako miasta otwartego na wszystkich mieszkańców i mieszkanki. Radna zadała też cztery pytania, między innymi o to, czy złożony wniosek zostanie rozpatrzony przez urząd „w duchu deklarowanej otwartości miasta”.