Zdaniem politologa, zwycięzcy udało się dotrzeć zarówno do elektoratu Adriana Zandberga, jak i Sławomira Mentzena.
Kilka miesięcy temu, na początku kampanii powiedziałem, że Karol Nawrocki jest o tyle mocnym kandydatem, że on jest po to, żeby w drugiej turze przyciągnąć wyborców Mentzena i to, jak widać, się udało. No i Donald Tusk, który miał pomóc, a się okazuje, że chyba zaszkodził. PiS schował swojego lidera Jarosława Kaczyńskiego dość mocno, występował tylko tam, gdzie miał, no i rzeczywiście zadecydowali ludzie młodzi
- wyjaśniał prof. Ossowski.
Zdaniem profesora Ossowskiego, mało prawdopodobne jest, żeby na jesieni odbyły się wybory parlamentarne. Platforma Obywatelska prawdopodobnie by je przegrała i straciła władzę.