Agent naszego najlepszego piłkarza - Cezary Kucharski domagał się od Lecha trzech milionów złotych prowizji, czyli 12 procent z prawie pięciu milionów euro. Tyle samo miał zainkasować sam Lewandowski i poznański klub uznał, że Kucharskiemu nic już wtedy się nie należy.
Sąd polubowny przy Polskim Związku Piłki Nożnej nakazał jednak wypłacić Kucharskiemu prowizję, ale niższą - 1,3 mln złotych. Ten wyrok menedżer zaskarżył do Sądu Najwyższego, który to podtrzymał decyzję sądu związkowego.