Dyrektor imprezy - Łukasz Miadziołko powiedział nam że, wśród nich nie będzie ubiegłorocznego triumfatora - Emila Dobrowolskiego, którego z rywalizacji wyeliminowała kontuzja. Pojawi się za to gwiazda igrzysk paraolimpijskich - Rafał Wilk.
Na zwycięzcę poznańskiego maratonu czeka nagroda finansowa w wysokości 12 tysięcy złotych. Gdyby przy okazji udało się pobić rekord trasy, triumfator otrzyma też bonus w postaci dodatkowych 10 tysięcy.
Trasa będzie przebiegać praktycznie przez cały Poznań. Biegaczy, po starcie o godz. 9 na ulicy Bukowskiej przy targach, będzie można zobaczyć m.in. na Wildzie, Ratajach, Górczynie, Sołaczu i oczywiście w Centrum. Istotna zmiana w porównaniu z poprzednimi edycjami, to ominięcie Inea Stadionu - na prośbę zawodników.
Było tam za miękko. Teraz zawodnicy przebiegną przez ulicę Wałbrzyską, mając po prawej stronie Inea Stadion.
Ostatnia prosta to ulica Grunwaldzka - od stadionu do MTP, gdzie będzie meta i targi sportowe w pawilonie nr 3. Organizatorzy są przygotowani na osiem tysięcy uczestników.
Zmienił się także medal, który na mecie otrzyma każdy uczestnik tegorocznego PKO Poznań Maratonu. W tym roku jest srebrny o tematyce nawiązującej do 95-lecia Międzynarodowych Targów Poznańskich.
wb/szym