Ekspert: w amerykańskich oczach zmniejszamy dysproporcję ważności wobec Berlina czy Paryża
Ignasiński przez lata działalności wychował mnóstwo zdolnych artystów. W Teatrze Poezji Lotka pracował z przyszłymi aktorami np. Mikołajem Kubackim ("Kler" i "Jak pokochałam gangstera"). Podczas ubiegłotygodniowej uroczystości w Trzciance laureat dziękował przede wszystkim rodzinie. „Od młodości rodzice wpajali mi miłość do języka, miałem też wsparcie żony i dzieci” - mówił. Dziękował też młodzieży, która chciała z nim współpracować i słuchać jego rad:
Z którą na przekór czasom zaczęliśmy robić te niemodne rzeczy, jak bawić się słowem. Do dzisiaj, mimo tego, że nie mam już zajęć, młodzież chce się bawić słowem. Oczywiście nie są to tłumy, ale ciągle jest zapotrzebowanie, ciągle jest to ważne. I to są te emocje i satysfakcja z tego medalu i tych wszystkich lat pracy.
W imieniu ministra medal wręczył radny wojewódzki Adam Bogrycewicz. Powiedział on, że Włodzimierz Ignasiński to wybitna postać, która potrafi zaangażować w działalność kulturalną i artystyczną całe pokolenia. Sam odznaczony zapowiedział, że mimo 35 lat pracy twórczej, nie kończy działalności.