NA ANTENIE: Nocne rozmowy
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Muzyka

LISTA PRZEBOJÓW GŁOSUJ

1 M.Kleszcz
= M.Kleszcz Eon
2 The Rolling Stones
= The Rolling Stones In the stars
3 L.Del Rey
L.Del Rey First light
4 R.Astley
R.Astley Waiting on you
5 P.McCartney
P.McCartney Come inside
6 Editors
Editors Call it in
7 Mrozu
Mrozu Nie ma miejsca jak dom
8 K.Sienkiewicz
K.Sienkiewicz Były momenty
9 B.Wrońska
= B.Wrońska Tylko z Tobą
10 Dead Can Dance
Dead Can Dance Our day will come
11 Atmosphere, M.Rozynek
N Atmosphere, M.Rozynek Nikt jej nie wie
12 A.Rojek
= A.Rojek W objęciach
13 Europe
Europe One on one
14 O.Rodrigo, R.Smith
= O.Rodrigo, R.Smith What’s wrong with me
15 The Rolling Stones
The Rolling Stones Jealous lover
16 C.Dion
N C.Dion Bonjour, pardon, merci
17 R.Jusis
= R.Jusis Kiecka
18 N.Grosiak, Bela, Kathia
N.Grosiak, Bela, Kathia Co chcę, to mam
19 Madonna
N Madonna Danceteria
20 Prince
Prince Purple rain

Ostatnio dodane

Mało atomowy Kogut - recenzja Ryszarda Glogera

Mało atomowy Kogut - recenzja Ryszarda Glogera

Pojawiła się u mnie osobnicza przypadłość związana z koncertami. Ciągle jest ich dużo w różnych miejscach blisko rodzinnego miasta, a czasem dalej lub jeszcze dalej. Kiedy jest to koncert muzyków młodszego pokolenia, czuję się jakbym pilnował wnuczka w miejscu, gdzie siwizna brzydko się wyróżnia. Wokół sama młodzież i ja. Częściej jest odwrotnie, wtedy króluje starsze pokolenie i młodego człowieka nie uświadczysz. Chcemy czy nie, rozdźwięk gustów i preferencji widoczny jest gołym okiem. Tak było ostatnio na rewelacyjnym koncercie zespołu Wishbone Ash i wcześniej, kiedy w Poznaniu zagrał Atomic Rooster.

Recenzja
Niebanalnie o miłości i pocałunkach - recenzja Ryszarda Glogera

Niebanalnie o miłości i pocałunkach - recenzja Ryszarda Glogera

Podziwiam wszystkich, którzy kiedy się zadurzą w jakimś artyście, cały muzyczny świat obok nie ma już znaczenia. Znam takich melomanów i podziwiam. Nie jest łatwo być tak konsekwentnym i nie ulegać różnym pokusom. Ja zawsze ulegałem. Kiedy zespół The Beatles się rozpadł, łowiłem płyty solowe wszystkich muzyków „czwórki z Liverpoolu”. To samo było z Rolling Stonesami i całą plejadą innych zespołów. Nie stawiałem wszystkich płyt na ołtarzyku tylko dlatego, że nagrali je dobrze znani muzycy. Te solowe projekty, z pozoru mniej istotne zdarzenia, pokazywały potencjał pojedynczego artysty, albo coś co nie było w ogóle obecne w macierzystej grupie. To samo założenie towarzyszy mi w przypadku zespołu King Crimson. Tu efekt pączkowania jest także dużej skali.

Recenzja
Prosto z mostu z dodatkiem gitary - recenzja Ryszarda Glogera

Prosto z mostu z dodatkiem gitary - recenzja Ryszarda Glogera

Z terminem „Americana” oswajamy się od wielu dekad. Kiedy pojawiły się sklepy płytowe, prasa muzyczna i radio o konkretnym formacie muzycznym, pojawił się problem. Nie wystarczył prosty podział na działy: muzyka klasyczna, popularna i jazzowa. Muzyki było coraz więcej, wtargnął rock and roll, a potem rock i metal. Nowe gatunki i podgatunki dochodziły w tempie kosmicznym. Jeszcze dzisiaj w nielicznych sklepach płytowych, które pozostały, widoczne są podziały na rodzaje muzyki.

Recenzja

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 20:00 21:00 22:00 23:00 00:00

@TWITTER