Wymienili się trzema instytucjami kultury
Ta decyzja była kropką nad "i", dlatego, że decydującym wydarzeniem było wcześniejsze przekonanie przez parlamentarny zespół do budowy dróg ekspresowych S6 i S11
- mówił Wróblewski. Dodał, że przeznaczono 40 mln na prace przygotowawcze, które rozpoczęły się w styczniu 2018 roku i są już bardzo zaawansowane...
Jest decyzja środowiskowa dla odcinka obornickiego, w przypadku kolejnych trzech odcinków Oborniki-Ujście i Piła-Szczecinek oraz dla odcinka Ostrów-Kępno trwają prace w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. A jeśli chodzi o dwa ostatnie odcinki to GDDKiA, chodzi o m.in. odcinek Kórnik-Jarocin w ciągu najbliższych miesięcy złoży wniosek o wydanie decyzji środowiskowej
- mówił poseł PiS.
Ponieważ te prace od kilku lat się toczą, ta decyzja Rady Ministrów była możliwa i jest dobrze uzasadniona
- dodał poseł Wróblewski.
Bartłomiej Wróblewski spodziewa się, że wielkopolski odcinek S11 powstanie do 2028 roku.
Cezary Kościelniak: Jeszcze w poświątecznym klimacie jesteśmy. Gwiazdor nie zapomniał o panu?
Bartłomiej Wróblewski: Nie zapomniał, chociaż w czasie świąt wiadomo, że to nie o prezenty chodzi.
Oczywiście, ale to jest jedna z małych przyjemności, które zawsze na nas wpływają. A jeśli mówimy o gwiazdorze to trochę taką rolę mogą odegrać politycy, którzy mają władzę czasami spriorytezować - przepraszam państwa za to słowo - niektóre inwestycje. Chciałbym rozpocząć naszą rozmowę właśnie od inwestycji infrastrukturalnych. Co będzie priorytetem w inwestycjach infrastrukturalnych w 2023 roku?
Jeśli chodzi o Wielkopolskę to gwiazdor przyszedł w grudniu, tym gwiazdorem była Rada Ministrów - uchwała w sprawie nowego programu budowy dróg krajowych, na których znalazł się cały wielkopolski odcinek s11, prawie 300 km.
Od Poznania aż do granic Wielkopolski?
Od Złotowa do Kępna. Od części S11, która leży na Pomorzu Zachodnim aż do granic ze Śląskim, Opolskim. Ta decyzja była kropką nad "i", dlatego, że decydującym wydarzeniem było przekonanie przez parlamentarny zespół do spraw budowy dróg ekspresowych S6 s11 40 mln na prace przygotowawcze, które rozpoczęły się w styczniu 2018 roku i są już bardzo zaawansowane. Jest decyzja środowiskowa dla odcinka obornickiego, w przypadku kolejnych trzech odcinków Oborniki-Ujście i Piła-Szczecinek oraz dla odcinka Ostrów-Kępno trwają prace w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. A jeśli chodzi o dwa ostatnie odcinki to GDDKiA, chodzi o m.in. odcinek Kórnik-Jarocin w ciągu najbliższych miesięcy złoży wniosek o wydanie decyzji środowiskowej. Ponieważ te prace od kilku lat się toczą, ta decyzja Rady Ministrów była możliwa i jest dobrze uzasadniona.
Jeśli słuchają nas mieszkańcy Piły, Ostrowa, Kalisza, bo choć ta droga nie przejedzie przez Kalisz to jednak będzie bardzo duże ułatwienie dojazdu do Kalisza, na kiedy mieszkańcy mogą się spodziewać zakończenia realizacji prac i otwarcia dróg?
W 2025 roku rozpoczną się prace ziemne i potrwają kilka lat, pewnie do 2028/2029 roku. Natomiast będą kosztować 13 mld zł, to największa inwestycja infrastrukturalna ostatnich dziesięcioleci w Wielkopolsce i to, co przez wiele lat było w planach teraz staje się rzeczywistością.
5 lat, a będzie to rewolucja, bo jeżeli państwo spojrzycie na mapę to jednak bardzo mocno załadowana droga A4, która jest główną drogą na wschód i na południe zostanie wówczas rozładowana tym szlakiem S11. Będzie można ominąć Wrocław i węzeł, który jest często zakorkowany także z tego powodu, że tam jest zjazd na Niemcy.
S11 jest nazywane cięciwą Wielkopolski, to najdłuższy w Polsce fragment dróg ekspresowych, rzecz bardzo ważna dla rozwoju całej Wielkopolski, ale szczególnie ruchu z Pomorza na Śląsk.
Chciałem zapytać o Obornicką. Klub radnych PiS upomniał się o remont tej drogi. Czy tutaj można na coś liczyć?
To ważny temat dlatego, że to chyba najbardziej zaniedbana arteria z Poznania i bardzo jest potrzebny remont tej drogi. Niestety władze hurtowo odrzucają poprawki Prawa i Sprawiedliwości także ta poprawka nie znalazła uznania, a szkoda, bo jest potrzebna dla wszystkich poznaniaków, mieszkańców Piątkowa czy Podolan, Strzeszyna, wszystkich wyjeżdżających nad morze.
Także firm, tam jest bardzo dużo przedsiębiorstw. Jadąc Obornicką mamy do czynienia nie tylko z katastrofalnym stanem tej drogi, ale też z tymi rażącymi oczy bilbordami. Czy myśli się o tym, żeby to ograniczyć? Są gminy w Polsce, np. Kościelisko, gdzie udało się wyeliminować te fatalne bilbordy. To trochę Bangladesz, jak się przejeżdża.
Przez wiele lat była to sprawa zaniedbana, w przypadku Obornickiej jest jeszcze kwestia bezpieczeństwa. Ten fragment ulicy wylotowy jest niebezpieczny, jestem zdziwiony, że władze Poznania tę sprawę pozostawiły. Mam wrażenie, że dotyczy to też innych części miasta, że rzeczy się toczą, bo się toczą, nikomu na tym nie zależało. Wiele miesięcy trwało przekonywanie władz miasta, żeby podpisały list intencyjny, żeby przejąć 30 mln zł na budowę tunelu na Starołęce. O tym przekonywaliśmy ze społecznikami z Rataj, pisaliśmy do władza, aż w końcu został podpisany list intencyjny. Trzymam kciuki.
Realnie kiedy tunel mógłby powstać?
Czekamy kilkadziesiąt lat, gdyby władze Poznania były zaangażowane, to jest perspektywa ok 5 lat. To tylko pod warunkiem, że te prace już się rozpoczęły i będą z zaangażowaniem prowadzone. Jeśli chodzi o inne dwa wiadukty, gdzie Polskie Linie Kolejowe przekazują pieniądze na Golęcińskiej i Lutyckiej, to już mamy dziś opóźnienie.
Przejdźmy do wydarzenia dnia - 104. rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego. Trwają obchody. Jednak wiedza o powstaniu cały czas z wielkim trudem przebija się w innych regionach. Ja przed naszym spotkaniem zrobiłem prasówkę. Poza mediami z Wielkopolski nie było (ok 8:00) żadnej publikacji o powstaniu. Z czego to wynika? Ze słabości także was, polityków, w przekonaniu innych? Czy wynika to z tego, że jest to tak bardzo regionalne powstanie, że nie ma na co liczyć, by było upamiętniane w innych częściach Polski?
Powstanie Wielkopolskie jest jednym z kilku zwycięskich powstań, ale bez wątpienia największym i najbardziej spektakularnym, może być porównane z wielkimi polskimi insurekcjami. Odegrało istotną rolę, dlatego, że powstańcy wyswobodzili Wielkopolskę, która dołączyła do odradzającej się Rzeczypospolitej. Po drugie, Armia Wielkopolska pomagała w obronie Lwowa, istotny udział miała w wojnie polsko-bolszewickiej, także Powstanie Wielkopolskie jest godne pamięci, natomiast rzeczywiście, mimo wielkiego wysiłku i tej wielkiej rzeczy, która dzięki prezydentowi Andrzejowi Dudzie, się zdarzyła - nasza rocznica stała się Narodowym Dniem Pamięci.
Ale tu się nic nie zmieniło, nie ma przełomu.
To, co pan mówi powinno nas motywować do tego, aby wykorzystać ten moment na budowę Muzeum Powstania Wielkopolskiego, ta sprawa przez ostatni rok znowu stanęła, dlatego, że wcześniej to muzeum miało budować miasto Poznań, zostało to przekazane Samorządowi Województwa Wielkopolskiego. Nie wiem, czy ta zmiana administracyjna była potrzebna, ale dokonała się. Rząd zadeklarował wsparcie w wysokości 60 proc. budowy - 180 mln. Wielka szansa...
Ta inwestycja w ogóle stanęła? Że nie ma postępu?
Być może prace projektowe i przygotowawcze jeszcze się toczyły natomiast organizacyjnie rzeczy stanęły, bo było to przekazywane z miasta do województwa. To wielka szansa, aby powstało jedno z najnowocześniejszych polskich muzeów, żeby Poznań był odwiedzany, tak jak odwiedza się Warszawę i Muzeum Powstania Warszawskiego.
Kiedy pan rozmawia z kolegami posłami z innych części kraju, czy udaje się (mówić o powstaniu)
Nie mam wrażenia, żeby tak bardzo władzo miasta czy województwa zależało na tym, żeby pojawiały się delegacji z kraju, nie ma takich ambicji.
Trochę szkoda, bo delegacje to jedno, później delegacje szkolne, od czegoś trzeba zacząć. Trzeba chyba zacząć od czegoś oficjalnego.
Pewnie byłoby to najprostsze, ale to się nie udaje. Trzeba docenić to, że marszałek od wielu lat przeniósł część wydarzeń do Warszawy i, że one odbywają się przed Grobem Nieznanego Żołnierza, trzeba docenić próbę stworzenia filmu o powstaniu, który nie okazał się udany. Pewne działania były podejmowane, ale jednocześnie przełomu nie ma.
Co musiałby się stać poza muzeum, żeby przełom nastąpił?
Jedną z przyczyn jest sztywna atmosfera polityczna w Poznaniu. Gdybyśmy wspólnie więcej rzeczy planowali i prowadzili ten efekt społeczny byłby lepszy, ale rządząca PO okopała się na swoich pozycjach i specjalnie nie jest tym zainteresowana, a powstanie dostaje rykoszetem.
Na co by pan zaprosił? Gdzie dzisiaj warto być?
O godzinie 11:00 koncert ku pamięci powstańców w szkole przy Solnej. O 12:30 jest msza w farze, o 16:40 główne obchody. O 18:00 jest marsz powstańców, bardzo ciekawa oddolna inicjatywa, która może stać się ważnym elementem świętowania w Poznaniu. Bardzo na to liczę.