NA ANTENIE: THE LOOK/ROXETTE
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Wojewoda wielkopolski chce w Poznaniu porządnej hali sportowej

Publikacja: 18.10.2022 g.10:28  Aktualizacja: 18.10.2022 g.14:57 Łukasz Kaźmierczak
Poznań
Powoła zespół ekspertów, który ma to przeprowadzić. Michał Zieliński mówił o tym w Kluczowym Temacie w Poranku Radia Poznań.

Spis treści:

    "Nasze miasto przez brak hali od lat omijają duże imprezy sportowe. Nie mówię o Euro2012, lecz o imprezach halowych" - tłumaczył wojewoda.

    Mamy pięć hal sportowych w Polsce, trzy są na Śląsku, jedna w Łodzi, jedna w Sopocie. W zachodniej Polsce nie ma takiej hali. Jesteśmy dobrze skomunikowani przez autostradę A2. Warto, żeby te imprezy w formacie europejskim i światowym odbywały się w Poznaniu. To też jest olbrzymia promocja sportu w regionie

    - mówi Michał Zieliński.

    Wojewoda będzie zabiegał o rządowe wsparcie dla tej inwestycji. Wiadomo tylko, że obiekt ma powstać w aglomeracji poznańskiej. Gdzie dokładnie - nie wiadomo. Pewne jest, że na gruncie, którym dysponuje wojewoda.

    Cała rozmowa poniżej:

    Łukasz Kaźmierczak: Wczoraj w Warszawie ważne spotkanie, wojewodowie z całego kraju rozmawiali z premierem, jak ma być dostarczane ciepło do polskich domów. Pan premier powiedział, że wojewodowie powinni się włączyć w koordynację dystrybucji węgla. Sposoby mają być różne. Czy znane są konkrety?

    Michał Zieliński: To było spotkanie, które miało na celu przedyskutowanie rozwiązań, które przez rząd są proponowane.

    Mówimy o projekcie ustawy dotyczącym cen energii, mrożący ceny energii. Druga sprawa - o dystrybuowaniu węgla i tam jest mowa o samorządach.

    Rolą wojewody będzie koordynacja działań logistycznych. Węgiel w portach jest. Chodzi o to, żeby jak najsprawniej dostarczyć go do samorządów i mieszkańców.

    Premier mówi, że węgla w tych portach jest ok. 4 mln ton, z tego, co ja wiem, mówił tak starosta Grabkowski, że rząd, organy rządowe miałyby do jakiegoś miejsca dostarczyć, skąd samorządy by to pobierały, poprzez spółki czy związek, który założą. Tych miejsc miałoby być ok. 40 w kraju.

    Tak, kilkadziesiąt w całej Polsce, z tym, że samorządy nie tylko z tych miejsc będą mogły pobierać, ale też bezpośrednio z portów (np. samorządy z województwa pomorskiego czy zachodniopomorskiego). W naszym przypadku będą to prawdopodobnie inne miejsca.

    Pan będzie je wskazywał?

    Będzie propozycja, którą przedstawię samorządom.

    Jest taka obowiązkowa inicjatywa, o której nie wszyscy wiedzą. Składy węgla mają obowiązek zarejestrowania się na stronie cieplo.gov.pl. Tam można sprawdzić cenę węgla. Najwięcej składów jest w Wielkopolsce - 190 i na Śląsku. To dobra informacja.

    Tych miejsc jest sporo. Według szacunków 50 proc. gospodarstw domowych jest zaopatrzonych w węgiel. Tą drugą połowę postaramy się jak najszybciej zaopatrzyć w węgiel przed zimą.

    Jak sobie pan to wyobraża logistycznie? 100 km jechać po węgiel, to będzie ciężko. Jeżeli tych miejsc będzie 40, wypada po parę na region. Im krótsza droga tym cena niższa.

    Samorząd będzie mógł zakupić tonę węgla za 1500 zł, maksymalnie 2000 zł będzie sprzedaż. 500 zł to koszty operacyjne.

    Są też talony na węgiel dla użytkowników, obniżające jeszcze bardziej cenę. Próbuję to zobaczyć na mapie. Mieszkaniec Pleszewa i jego samorząd, który już się włączył. To gdzie on będzie mógł odebrać węgiel?

    Najbliżej Pleszewa to sądzę, że Ostrów Wielkopolski.

    A Kalisz.

    Poczekajmy, to szybko się dzieje, będą te miejsca znane.

    Jak Grabkowski mówił, że kierunkowo porozumienie jest zawarte. Pokazywał mi listę jako współprzewodniczący komisji rządu i samorządu. Czy to już jest przyklepane?

    Projekt ustawy został wypracowany na tej komisji. Bardzo często się zbiera. Były liczne rozwiązania dotyczące uchodźców.

    Tu nic nie powinno samorządowców zaskoczyć?

    Myślę, że na tym etapie wszystko jest jasne, idzie to jeszcze do Sejmu, na najbliższym posiedzeniu ta ustawa powinna być przyjęta. Nam wszystkim zależy na czasie, te samorządy, które podejmą te czynności wcześniej, będą to miały zrekompensowane.

    W tym przypadku prawo zadziała wstecz.

    Tak, na korzyść mieszkańców.

    Jeśli kupili drożej, to różnica będzie zwrócona.

    Tak.

    Czy pan rozmawiał z samorządowcami? Na początku był podział - część mówiła tak, część nie.

    Rozmawiamy, my razem jesteśmy administracją publiczną, czasy kryzysu, który dotknął kwestie energetyczne, wcześniej była to pandemia i uchodźcy, czym się zajmowaliśmy. Podejmujemy rzeczy, których wcześniej nie podejmowaliśmy. To wspólne dzieło, żeby zabezpieczyć ciepło do mieszkańców.

    W tej chwili wszyscy samorządowcy chcą?

    Większość chce. Cieszę się, że jest zrozumienie z tej strony.

    Z panem o cenach energii nie będę rozmawiał, bardziej o dystrybucji. Poczekamy, jaka będzie ta cena, bo starosta mówił, czy to będzie netto czy brutto. Zostawmy węgiel, myślę, że w piątek ta ustawa powinna zostać przez posłów przegłosowana, bo po to jest m.in. to dokończenie obrad Sejmu.

    Ma to wejść teraz pod obrady Sejmu.

    Ostatnio nie miał pan szczęścia, żeby posiedzieć w Poznaniu, czy w Wielkopolsce. Zwołał pan Wielkopolską Konferencję Sportową i tak, jak wczoraj, był pan w Warszawie. Został pan wezwany, a na konferencji ważna rzecz padła - budowa hali widowiskowo-sportowej. Przez lata myślałem, że będzie to robił Poznań - pytałem prezydenta o to. Chyba jednak na samorząd nie możemy liczyć?

    Tak. Ma pan dobre wrażenie. To jedna z konkluzji Wielkopolskiej Konferencji Sportowej. Nie zapominajmy o mniejszych inwestycjach, jak sale gimnastyczne czy boiska.

    Które tworzą sport.

    Sport całej Wielkopolski. Dzisiaj jadę do Borui Kościelnej, gdzie rozpoczyna się budowa sali gimnastycznej w miejscowości, która ma 1000 mieszkańców, jest prężny klub sportowy, podnoszenie ciężarów.

    Pod chmurką tego się nie robi.

    W Nowym Tomyślu zresztą będą mistrzostwa Polski w podnoszeniu ciężarów, prężnie rozwijający się ośrodek.

    Ja bym sobie wyobraził mistrzostwa świata w siatkówce w Poznaniu. I co? Nie mamy gdzie zorganizować tego typu imprezy.

    Poznań od paru lat, mówiąc delikatnie, omijają duże imprezy sportowe. Nie mówię o Euro2012. Mówię o tych halowych. Mamy pięć hal sportowych w Polsce, trzy są na Śląsku, jedna w Łodzi, jedna w Sopocie. W zachodniej Polsce nie ma takiej hali. Jesteśmy dobrze skomunikowani przez autostradę A2. Warto, żeby te imprezy w formacie europejskim i światowym odbywały się w Poznaniu. To też jest olbrzymia promocja sportu w regionie.

    A na Genesis czy Depeche Mode też nie pójdziemy, tylko musimy pojechać kilkaset kilometrów.

    Mam znajomych, którzy na koncerty jadą poza Wielkopolskę.

    Próbowałem (do hali) przekonać prezydenta miasta i on mówił, że ważniejsze są mniejsze inwestycje. Że suma kilkudziesięciu inwestycji jest ważniejsza, niż taka jedna, a potem ta hala stoi pusta. Ale wielcy nie przyjadą do nas, skoro nie ma hali.

    Tych potrzeb jest wiele. Wiadomo, że w dobie kryzysu są pilniejsze potrzeby, ale musimy się przygotowywać, mieć koncepcję, żeby tak nie było, jak z S11 w Wielkopolsce, gdzie od 2016 roku dopiero zaczęło się coś dziać. Wcześniej, mimo że były środki, nie było projektu.

    Czy hala miałaby powstać za pieniądze rządowe? I w jakim miejscu miałaby powstać?

    Przede wszystkim hala, która by miała format odpowiedni do mistrzostw Europy czy świata musi mieć kilkanaście tysięcy miejsc, do tego infrastruktura, to powierzchnia musi być spora. Nie chcę mówić o konkretnej lokalizacji, bo to może mieć wpływ na rynek nieruchomości.

    Zachód, południe, północ?

    Musi być to dobrze skomunikowane, samochodowo i kolejowo.

    Ale w granicach powiatu.

    Aglomeracja poznańska.

    Czyli nie będziemy ułatwiać deweloperom.

    Absolutnie nie.

    Chociaż grunty są państwowe.

    Tak, mam taki spis. Analizujemy to.

    Na Berlin bardziej czy na Warszawę?

    Pan redaktor nie skłoni mnie do żadnych deklaracji. Ja też nie będę o tym sam decydował. Powołam doradców, którzy zaczną pracę.

    Ma pan deklarację, że będą środki?

    Na razie przygotowujemy się koncepcyjnie, nie można zabiegać o środki, mówiąc, że mam taką ideę, że powstanie hala sportowa.

    Ale zabiegać bez żadnych widoków to byłoby marnotrawienie czasu.

    Realna potrzeba w Wielkopolsce taka jest, taką, jako wojewoda, będę zgłaszał.

    Mam nadzieję, że będzie to wysłuchane, bo chętnie bym sobie poszedł na Depeche Mode, który za rok niestety nie w Poznaniu.

    Ja też bym chciał, chociażby pójść na kolejne mistrzostwa w siatkówce. Piłka siatkowa w Wielkopolsce nieźle stoi.

    https://radiopoznan.fm/n/qnfmow