Władze miasta nie mają jednak pewności, czy zgłosi się więcej kandydatów niż jest miejsc w radach. Dlatego startuje duża kampania promocyjna. Ulotki zostały już wysłane do przedstawicieli stowarzyszeń, organizacji, a nawet parafii. Wkrótce reklamy pojawią się w poznańskim mediach.
Boimy się o frekwencję, zadowoliłaby nas 10-procentowa - mówi Włodzimierz Groblewski z Urzędu Miasta w Poznaniu. Poznaniacy będą wybierać swoich przedstawicieli do 42 rad. Od nowego roku zmieniły się granice poszczególnych osiedli. Nowe rady mają większe kompetencje.
Na razie do rad osiedli mogą kandydować miejscy radni. Przepis ten zaskarżył wojewoda wielkopolski, ale miasto Poznań odwołało się od tego wyroku. Sprawę będzie musiał rozstrzygnąć sąd administracyjny.