Podczas przesłuchania przyznał jedynie, że podkładał ogień od maja do lipca tego roku, m.in. dwukrotnie w godzinach swojej pracy, przeskakiwał przez płot i podpalał pobliski las. Straty spowodowane pożarami szacuje się na tysiące złotych. Mężczyzna był znany policji z innych przestępstw. Teraz grozi mu do 5 lat więzienia.
Tymczasem w lasach w okolicach Konina jest bardzo sucho. Strażacy niemal codziennie gaszą pożary. W tej chwili walczą z żywiołem w Julianowie, gdzie pali się poszycie leśne i w Teresinie. Tam płoną prawie 2 hektary lasu.