We wrześniu ubiegłego roku oskarżony pomógł 75-letniej kobiecie zanieść zakupy do domu. Siłą wdarł się do środka. Tam brutalnie pobił poszkodowaną, zgwałcił i udusił. Ciało ukrył w mieszkaniu, sam przebywał w środku jeszcze przez kilka dni. Został zatrzymany po tym, jak na prośbę rodziny, wyważono drzwi. Po zatrzymaniu próbował przekupić policjantów, by go wypuścili.
W śledztwie nie przyznał się do winy. Nie wiadomo, jakie wyjaśnienia złożył przed sądem, bo proces ze względu na charakter sprawy toczył się przy drzwiach zamkniętych. Niejawne było także uzasadnienie wyroku. Najbliższym zamordowanej sąd przyznał zadośćuczynienie - 35 tysięcy złotych.
Wyrok nie jest prawomocny. Oskarżony przyjął go bez emocji. Od momentu zatrzymania przebywa w areszcie.