"Jeszcze by się trochę zjadło" - powiedział zwycięzca, Maciej Biniak zaraz po zjedzeniu dziesięciu pączków.
Szybko trzeba jeść, przełykać, dużo przełykać i nie popijać przede wszystkim, to są moje drugie zawody, w zeszłym roku byłem dziewiąty. Czuję się dobrze, człowiek się przygotowywał na te zawody, jak człowiek nie je, to w żołądku jest troszeczkę miejsca. Będę czekał na tłusty czwartek za następne pączki
- mówił Maciej Biniak.
Ubiegłoroczny zwycięzca Andrzej Galasiński w tym miejscu zajął drugie miejsce. Nikomu nie udało się jednak pobić rekordu ustanowionego w 2011 roku, kiedy najszybszy uczestnik mistrzostw dziesięć pączków zjadł w 4 minuty i 12 sekund.
Rywalizujący w zawodach dostali tacę z pączkami oraz butelkę wody. Nie mogli jednak pić w trakcie jedzenia. Niedozwolone było też moczenie pączków w jakimkolwiek płynie.
Do udziału w mistrzostwach zgłosiło się 75 osób. Część osób zjadła jedynie kilka pączków, a pozostałe wzięła do domu.