Jak na razie system się sprawdza. Oskarżony zamiast kary więzienia otrzymuje specjalną obrączkę, założoną na rękę lub nogę i w ten sposób może odbywać karę na wolności. Ale jest kilka warunków, które musi spełnić. Przede wszystkim rzeczywista kara, jaką sąd mu wymierzył nie może przekraczać roku więzienia. - No i musi to być człowiek, dla którego zamiana więzienia na elektroniczny dozór będzie też wystarczającą dolegliwością - mówi rzecznik kaliskiego sądu Ewa Głowacka-Andler.
W domu oskarżonego montowany jest specjalny nadajnik, który odbiera sygnały z obrączki. Na ten system muszą zgodzić się wszyscy domownicy. W ubiegłym roku kaliski sąd wydał ponad 100 elektronicznych obrączek. Tylko w styczniu tego roku system dozoru elektronicznego ma 10 skazanych.