Nasz gość skomentował między innymi zaproszenie Rosji.
Dla Amerykanów strategicznym wrogiem są Chiny i naturalnym jest, że Amerykanie próbują osłabić, przeciągając na swoją stronę państwa, które stoją u boku Chin, a tu chodzi o Rosję. Nie powinno nas dziwić, że Trump prowadzi taką politykę wobec Putina, która u nas wywołuje, mówiąc wprost oburzenie
- uważa amerykanista.
Według prof. Michała Urbańczyka, organizacja nie odniesie sukcesu. Za członkostwo w Radzie Pokoju trzeba zapłacić miliard dolarów. Zaproszenie prezydenta USA odrzuciły już takie państwa jak Norwegia i Szwecja. Zgodził się natomiast między innymi Izrael.