Obelisk na tysiąclecie koronacji. Nowy symbol Gniezna
- To nie jest dobre rozwiązanie - mówi o obowiązujących przepisach wiceprezes PSL, poseł Andrzej Grzyb.
Ponieważ ono de facto wyłącza odpowiedzialność wyborców za to, kogo chcą wybrać na burmistrza, wójta, prezydenta. Po drugie zakazuje również kandydowania kandydatom na wójta, burmistrza i prezydenta, na przykład do samorządów innych stopni
- tłumaczy poseł.
Grzyb podkreśla, że w pierwszych wyborach samorządowych po wydłużeniu kadencji aż co trzeci wójt, burmistrz lub prezydent nie został ponownie wybrany.
Według posła, koalicjanci rządowi od początku zgadzali się co do potrzeby zniesienia limitu kadencji, jednak dotychczas nikt nie złożył konkretnego projektu ustawy.