Wakacje w Wielkopolsce. Zobacz, co proponują reporterzy Radia Poznań
Poseł Bartłomiej Wróblewski przekonuje, że w urzędzie miasta dochodzi do nepotyzmu i kolesiostwa.
W zarządach spółek miasta mamy ludzi, którzy dostają milionowe wynagrodzenia, podczas gdy nawet sojusznicza Gazeta Wyborcza mówi, że w innych dużych miastach, i pokazuje wyliczenia, te zarobki sa o połowę mniejsze
- powiedział poseł Wróblewski.
We wspomnianym artykule Gazety Wyborczej ekspert od wyszukiwania kandydatów na wysokie stanowiska ocenił, że zarobki w zarządach miejskich spółkek nie odpowiadają doświadczeniu zatrudnionych. Chodzi między innymi o Poznańskie Inwestycje Miejskie, w których prezes zarabia ponad 800 tysięcy złotych rocznie, ale także MPK.
Według posła Bartłomieja Wróblewskiego, pomimo wysokich zarobków, efekty prac kadr zarządzających nie są zadowalające. Polityk wymienił między innymi budowę łuku wokół Okrąglaka. Poseł skrytykował także nominację na stanowisko wiceprezydenta obecnego wiceprezesa PIM Marcina Gołka.
Prezydent Poznania odnosił się do zarzutów dotyczących wysokich zarobków w spółkach. Jego zdaniem, warto ponieść taki koszt, żeby przyciągnąć jak najlepszych menadżerów, którzy mogą liczyć na konkurencyjne oferty na rynku prywatnym.