Od prezentu do łapówki - dla lekarza
W Poznaniu żyje około tysiąca bezdomnych. Prawie połowa z nich przez cały rok przebywa w koczowiskach - altankach, namiotach, opuszczonych budynkach i fortach. Kiedy temperatura spada poniżej 0, strażnicy miejscy odwiedzają te koczowiska i starają się namówić bezdomnych do skorzystania z pomocy ośrodków. Większość z nich jednak odmawia. Od wielu lat bezdomnym jest Pan Tomasz, który teraz mieszka w leśnym szałasie na północy Poznania. Jak sam mówi nie potrafiłby żyć w pomieszczeniu, bo dla niego... jedynym dachem jest niebo.
Reporterka Radia Merkury towarzyszyła strażnikom miejskim na patrolu po Piątkowie, jej przewodnikiem był Przemysław Piwecki.