NA ANTENIE: Wieczór z Radiem Poznań
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

"Chcemy być bezpieczni". Kalisz i Leszno mówią stop imigracji

Publikacja: 19.07.2025 g.15:33  Aktualizacja: 20.07.2025 g.07:56 / Danuta Synkiewicz
Wielkopolska
"Niech Polak będzie mądry przed szkodą" - te słowa wielokrotnie wybrzmiały w sobotę na leszczyńskim Rynku. Około 250 osób uczestniczyło w manifestacji pod hasłem "Stop imigracji" - chcemy być bezpieczni we własnym kraju. Manifestowano również w Kaliszu.
manifestacja leszno - Bartłomiej Klupś - Radio Poznań
Fot. Bartłomiej Klupś (Radio Poznań)

Spis treści:

    "Dla Polski, dla naszych dzieci". Manifestacja w Lesznie

    Uczestnicy manifestacji – w biało-czerwonych barwach, z transparentami i narodowymi symbolami – wyrażali obawy przed konsekwencjami napływu obcokrajowców do Polski.

    Chcemy być gospodarzami we własnym kraju

    - mówił jeden z mieszkańców.

    Piotr Płóciniczak z Młodzieży Wszechpolskiej podkreślał, że chodzi nie tylko o imigrację nielegalną, ale również o legalny, lecz masowy napływ cudzoziemców, który – jego zdaniem – prowadzi w innych krajach Europy do wzrostu przestępczości.

    W manifestacji uczestniczyli także kibice Lecha Poznań z Leszna i okolic.

    Chcemy jak najlepiej dla Polski, dla swoich dzieci i rodzin. Widzimy co się dzieje w takich krajach jak Niemcy czy Szwecja. Tam ludzie nie mogą normalnie wyjść na ulicę po 20.00

    - powiedział jeden z fanów Kolejorza.

    Głos zabrały również kobiety uczestniczące w manifestacji.

    Nie dla ideologicznej ślepoty i milczenia. Musimy reagować

    – apelowała Magdalena Bieruta z Ruchu Narodowego.

     Nie pozwolimy, by nasza wolność była zagrożona.

    Organizatorami wydarzenia był lokalny oddział Konfederacji, a także Młodzież Wszechpolska, której przedstawiciel Piotr Płóciniczak, podkreślał na konferencji prasowej, że sprzeciw nie dotyczy tylko nielegalnej, ale też masowej imigracji.  

    Kontrmanifestacja w Lesznie: "Faszyzm przychodzi powoli"

    Była znacznie skromniejsza, ale wywołała więcej emocji. Dwie godziny po zakończeniu manifestacji „Stop imigracji” na leszczyńskim rynku odbyła się kontrmanifestacja pod hasłem „Leszno przeciw faszyzmowi”. 

    Kontrmanifestację zabezpieczała leszczyńska policja. Organizatorem wydarzenia był pochodzący z Leszna Paweł Sikorski, który na wstępie zaznaczył, że nie jest związany z żadnym środowiskiem – ani politycznym, ani pozapolitycznym. Podkreślił, że faszyzm w latach 20. i 30. nie narodził się nagle.

    Teraz wychodzą ludzie na ulice i twierdzą, że zagrożeniem jest inny człowiek. Co będzie następne? Faszyzm przychodzi powoli, odbiera krok po kroku kawałek wolności

    – mówił.

    Wydarzenie chwilowo zakłócił Piotr Płóciniczak z leszczyńskiej Młodzieży Wszechpolskiej, który – jak podkreślał – wręczał organizatorowi kartkę z definicją faszyzmu.

    To, co mi przyniosłeś, to kawałek manipulacyjnej historii wyciągniętej z twojego podręcznika. Faszyzm to odczłowieczanie, zabieranie ludziom godności, nazywanie ich brudasami

    – krzyczał ze schodów leszczyńskiego Ratusza Sikorski do odchodzącego z rynku przedstawiciela Młodzieży Wszechpolskiej.

    Głos zabrała również Agnieszka Ptaszyńska z Fundacji „Leszno dla Ukrainy”, która podkreślała, że migracji nie da się zatrzymać i nikt nie chce u nas sytuacji obserwowanych w takich krajach jak Belgia, Francja czy Szwecja. Jak zaznaczyła, jedynym rozwiązaniem jest integracja.

    Starcie poglądów w Kaliszu. Migracja tematem sporu

    „Stop migracji. Tu jest Polska” – pod takim hasłem w Kaliszu odbyła się manifestacja zorganizowana przez środowiska prawicowe. Protest przeciwko nielegalnej imigracji zgromadził około 250 osób, wśród których znaczną grupę stanowili kibice kaliskich klubów. Uczestnicy przeszli ze Złotego Rogu na kaliską starówkę.

    Na trasie przemarszu pojawiła się grupka kontrmanifestantów. Komitet Obrony Demokracji (KOD) ustawił transparenty z hasłami: „Kalisz wolny od faszyzmu” oraz „Najpierw jesteśmy ludźmi, potem narodami”.

    Sprzeciwiamy się wszelkim przejawom dyskryminacji kogokolwiek – w tym przypadku osób, które do nas przyjechały

    – mówił Michał Witkowski z KOD.

    Finał manifestacji miał miejsce na kaliskim rynku. Przemawiający protestowali przeciw – jak to ujęto – "niepojętej polityce na szkodę naszego kraju, która zagraża bezpieczeństwu Polek i Polaków".

    Rządzący naszym krajem zdają się nie rozumieć, jakie zagrożenie sprowadzają do nas

    – mówił Andrzej Kuświk, prezes Nowej Nadziei w okręgu kalisko-leszczyńskim (odłamu Konfederacji).

    Konfederacja promuje tzw. pakiet odpowiedzialnej migracji, postulując większą kontrolę oraz ograniczenie liczby legalnych migrantów zarobkowych w Polsce.

    Manifestację zabezpieczała kaliska policja. Obyło się bez incydentów.

    https://radiopoznan.fm/n/jGmDDW