6-etni chłopiec helikopterem został odwieziony do szpitala we Wrocławiu. Był nieprzytomny. Przyczyną tego wypadku było prawdopodobnie za słabe umocowanie zamku w czasie porywistego wiatru. Dziecko leży pod respiratorem. Przyczyny zdarzenia ustala policja.
Na miejscu wypadku był starszy kapitan Krzysztof Staśkiewicz z rawickiej straży pożarnej. - Prawdopodobnie silny podmuch wiatru przewrócił zamek. On miał dużą powierzchnię, a był słabo umocowany - mówi. W chwili wypadku na górze nie było dzieci. Upadek z wysokości pięciu metrów mógłby się skończyć tragicznie.