W powiecie gnieźnieńskim – po upływe jednej trzeciej roku – spadła zaledwie jedna dziesiąta deszczu w porównaniu z ubiegłoroczną ilością opadów.
"Wysychanie Pojezierza Gnieźnieńskiego widać szczególnie w gminie Kiszkowo, gdzie zanika rzeka Mała Wełna" – mówi Renata Sądej-Frankiewicz z Polskiego Klubu Ekologicznego.
Kiedyś w Małej Wełnie było mnóstwo wody, dużo ryb, a teraz z tej rzeczki zrobił się zaledwie rów. Zła melioracja też doprowadziła do tego, że woda z pól, gruntowa, została odprowadzona. Jadąc z Gniezna do Kłecka widać już na polach wielkie zraszacze, które podlewają uprawy na polach. To potrzebne, bo wody na polach nie ma
– podkreśla Renata Sądej-Frankiewicz.
Polski Klub Ekologiczny w Kłecku edukuje uczniów ze szkoły podstawowej, jak zatrzymywać wody opadowe. Do nauki służy specjalna ścieżka edukacyjna wybudowana przy plaży "Język".