Połajewo w rytmie dud
Na pierwszej rozprawie, która odbyła się 17 listopada, sąd odczytał akt oskarżenia.
Prokurator przedstawił zarzuty obejmujące wielomiesięczne publiczne upokarzanie, dyskredytowanie, wykluczanie z posług liturgicznych i obmawianie wikarego, co miało trwać od 2021 do 2024 roku i w konsekwencji przyczyniło się do załamania psychicznego młodego księdza.
Podczas pierwszej rozprawy oskarżony ksiądz Jarosław G. nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Sąd odczytał jego wcześniejsze zeznania – w których ksiądz twierdził, że „nie wie, czemu wikary nazwał go szatanem” i zaprzeczał, jakoby między nimi był konflikt.
Rodzice tragicznie zmarłego oficjalnie uzyskali status oskarżycieli posiłkowych, w procesie reprezentowani są przez pełnomocnika. Na sali pojawili się z fotografią syna.
Dziś sąd ma przesłuchać kolejnych świadków, w tym osoby związane z parafią i ludzi, którzy – według aktu oskarżenia – obserwowali napięcia między duchownymi. Planowane jest także wysłuchanie biegłej psycholog, której opinia posłużyła do zbudowania ciągu przyczynowo-skutkowego, który miał doprowadzić do samobójstwa.
Ksiądz Robert odebrał sobie życie, strzelając do siebie z broni czarnoprochowej 1 czerwca 2024 r. na plebanii w Żerkowie. Przed południem proboszcz usłyszał wystrzał dobiegający z pokoju, w którym przebywał wikary. Gdy wszedł tam, znalazł jego ciało. Zaalarmował służby, ale ratownikom nie udało się uratować życia księdza.