Nurczyk mówił w poniedziałek, że winni tej sytuacji są producenci leków, a nie hurtownicy. Właściciel zamkniętej hurtowni przyznał, że skupował leki z aptek, ale przestał to robić w maju ubiegłego roku, kiedy - jak twierdzi - Główny Inspektor Farmaceutyczny zakazał takich zakupów. Nurczyk zapowiedział, że będzie z pełną determinacją walczył o zmianę decyzji inspektorów i otwarcie hurtowni.