Większość z tej kwoty dostaną szpitale - mówi dyrektor wielkopolskiego NFZ Agnieszka Pachciarz.
Na tę kwotę bardzo dużą - 742 mln złotych - ponad 85 procent trafia do 48 podmiotów. To znaczy 48 szpitali, które mają z nami umowę sieciową. To nie są pieniądze tylko na umowę sieciową. Jeżeli szpital ma oddział paliatywny czy zakład opiekuńczo-leczniczy, to to także jest w tej kwocie. Tak dużą część dostają szpitale, bo mają też największe koszty, bo personelu tam jest więcej niż gdzie indziej, żeby te procedury wykonać
- mówi Agnieszka Pachciarz.
Lepiej dofinansowane będą teraz: interna, chirurgia i położnictwo. Na wysokie koszty tych świadczeń narzekały przede wszystkim szpitale powiatowe. Dodatkowe pieniądze mają poprawić ich sytuację.
Średnio szpitale w regionie dostaną o ponad 21 procent więcej - mówi dyrektor wielkopolskiego NFZ Agnieszka Pachciarz.
Część jest na wzrost cen, ale część też na zwiększenie liczby świadczeń. To jest bardzo ważna informacja dla pacjentów, że nie tylko sami pracownicy tych podmiotów są beneficjentami, ale pacjenci również, ponieważ część tych pieniędzy idzie na zwiększenie liczby punktów, czyli umowy do wykonania. Nie jest tak, że identyczna jest skala wzrostu, ale porównując obecne drugie półrocze to jest średnio ponad 21 procent wzrostu, ale są tacy, których wzrost sięga prawie 40 procent
- tłumaczy dyrektor wielkopolskiego NFZ.
Każda placówka dostała aneks do umowy z NFZ. Do szpitali w regionie zaczęły wpływać od poniedziałku i 60 procent z nich już je podpisało. Do placówek w całym kraju wpłynie w sumie ponad 7 i pół mld złotych. Za pół roku placówki dostaną podobną kwotę.