Silny wiatr spowodował, że nie byli w stanie utrzymać maszyn i zdecydowali się awaryjnie lądować. Jedna z maszyn uderzyła w ziemię zaledwie kilkadziesiąt metrów od zabudowań na Dobrzecu. Druga lądowała w polu marchwi w Nędzerzewie. Obaj piloci nie odnieśli obrażeń, i swoim nagłym lądowaniem nie spowodowali żadnych strat.