Broń czy symbol władzy? Archeolodzy odkryli "książęcą" włócznię!
W ostatnich miesiącach zoo skontrolowała radna Ewa Jemielity z Prawa i Sprawiedliwości. Jej zdaniem w ogrodzie doszło do zaniedbań, które mogły przyczynić się do śmierci słonicy Kingi. Dziś pozostali radni chcieli sprawdzić, czy sytuacja w ogrodzie jest tak zła, jak twierdzi przedstawicielka PiS.
Ten ogród czeka na pomoc, a nie na niszczenie go
– mówił do radnych były prezes ogrodu we Wrocławiu i konsultant obecnego dyrektora poznańskiego zoo, Radosław Ratajszczak.
Zwierzęta żyją i będą umierać, a wykorzystywanie ich do swoich celów politycznych jest wysoce amoralne. Do Poznania chętnie wracam, kocham to miasto i kocham to zoo. Nie dopuścicie do jego zniszczenia dla celów politycznych i prywatnych. Nie dopuścicie
– podkreślił.
Do końca października ogród zoologiczny w Poznaniu odwiedziło 406 tysięcy gości. W całym poprzednim roku było ich 444,5 tysiąca. Podczas posiedzenia dyrektor Piotr Przyłucki przyznał, że różnicy już nie uda się nadrobić. Według niego jest to efekt hejtu, z którym zmaga się ogród.
Dziś pracownicy przez ponad dwie godziny szczegółowo przedstawiali radnym sytuację w Nowym i Starym zoo. Zastępczyni dyrektora do spraw hodowlanych, Karolina Kasprzak, mówiła, że poznańskie zoo ma geriatryczną kolekcję zwierząt i niewiele jest młodych osobników.
My nie mordujemy zwierząt, my je kochamy i dbamy o nie dniami i nocami
– mówiła jedna z pracownic, która przyznała, że niedźwiedź Borys ma raka kości i jest obecnie na leczeniu paliatywnym, ale czeka go eutanazja.
Poznańskie zoo zamierza sprowadzić trzy słonice z niemieckiego Duisburga. W tym celu planuje modernizację słoniarni.
Dyrektor Piotr Przyłucki mówił, że w planach jest przebudowa wejścia od strony ulicy Krańcowej, gdzie mogłoby powstać wartarium lub bałtykarium – z ekspozycją zwierząt żyjących w Warcie i Bałtyku. Od strony ulicy Browarnej mogłoby powstać oceanarium oraz muzeum bioróżnorodności. W przyszłości w okolicy wejścia od Krańcowej mógłby też działać hotel.
Po prezentacjach pracowników ogrodu radna Ewa Jemielity poinformowała, że złożyła zawiadomienie do prokuratury w sprawie zaniedbań w zoo. Wskazywała na problemy z sianem, które trafiało do ogrodu. Radna dopytywała także o śmierć pelikana i marabuta oraz o słonie, które jej zdaniem stały na betonie z powodu nieczynnego wybiegu.
Pani zadaje pytanie z głęboką tezą
– apelował do radnej PiS Przemysław Plewiński z Polski 2050.