Z ogólnymi potłuczeniami, bez większych obrażeń, trafiła do szpitala w Gostyniu. Dziewczynka wypadła z okna poddasza, z wysokości około 7 metrów. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że bawiła się ze swoją młodszą siostrą. Dziewczynki z poduszek i innych przedmiotów ułożyły piramidę przy oknie.
Mama dziewczynek była w kuchni, tata poszedł po opał. Obydwoje byli trzeźwi. Sprawę wyjaśniają policjanci i prokurator.