Dziewczynka była pod opieką babci, rodzice wyjechali za granicę do pracy. Dziecko bawiło się na podwórku. Był tam także wujek dziewczynki i jeszcze dwaj mężczyżni. Przepychali auto bo silnika dało się uruchomić. Nie zauważyli, że terenówka jedzie wprost na dziecko. Dwulatka zginęła na miejscu.