M. Maląg w Wielkopolsce. "Trzeba zachować dobre relacje z administracją Trumpa"

Poznaniacy niemrawi byli tylko na początku meczu, ale jak przyznał później pomocnik Radosław Murawski chcieli, by Pogoń wyszumiała się, a później Lech przejął inicjatywę. W pierwszej połowie gola zdobył Mikael Ishak, w drugiej połowie ponownie trafił Ishak z rzutu karnego, a wynik meczu ustalił Joel Pereira lobując bramkarza z strzałem z kilkudziesięciu metrów.
Strzeliliśmy pierwszą bramkę, a później zarządzaliśmy tym meczem na tyle dobrze, że wiedzieliśmy, że w końcu Pogoń chcąc zremisować będzie się musiała otworzyć i to będzie szansa na zdobycie kolejnej bramki
- powiedział Murawski.
Lech umocnił się na prowadzeniu tabeli ekstraklasy. Jego dorobek to 47 punktów.