Publicysta i historyk Marek Budzisz łączy wypowiedź Karaganowa ze zbliżającymi się rozmowami pokojowymi w sprawie Ukrainy.
Cel tego rodzaju wypowiedzi ma wymiar polityczny. Chodzi o pokazanie determinacji, a w związku z tym przesądzenie iż warunki ewentualnego porozumienia pokojowego będą odpowiadały rosyjskim oczekiwaniom. To nie jest zapowiedź uderzenia, ani to nie jest przygotowanie do uderzenia
- uważa ekspert.
To kolejna taka wypowiedź Karaganowa. Według Marka Budzisza, Poznań wskazywany jest jako cel ze względu na działające w stolicy Wielkopolski amerykańskie dowództwo.
Zdaniem prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka, obecność wojsk Stanów Zjednoczonych sprawia, że miasto jest bezpieczniejsze.
Te systemy, które potem mają służyć ewentualnemu zestrzeliwaniu pocisków wrogich, one są wtedy właśnie w takich miejscach lokalizowane. Co więcej, musimy wziąć pod uwagę odległość. Znacznie trudniejszą sytuację ma na przykład Gdańsk, który jest znacznie bliżej Królewca
- mówi Jaśkowiak.
Prezydent Poznania podkreśla, że tego typu wypowiedzi motywują go jedynie do inwestowania w bezpieczeństwo.
My nie będziemy bezczynnie czekać co przyniosą następne lata
- zapewnia Jacek Jaśkowiak.
Samorządowiec liczy na współpracę z takimi państwami jak Izrael, które mają doświadczenia w obronie swojego terytorium.