Mieszkańcy żyją obok bomby ekologicznej. 200 ton niebezpiecznych odpadów zostanie wywiezionych
Przez najbliższe cztery dni będzie trwał demontaż infrastruktury. Potem rozpocznie się odnawianie zieleni. Dokładne zalecenia wydadzą pracownicy Zarządu Zieleni Miejskiej, którzy skontrolowali już pole festiwalowe. Za przywrócenie parku do stanu sprzed rozpoczęcia wydarzenia odpowiada organizator.
"Na razie nie wiadomo, ile to potrwa" - przyznaje rzecznik imprezy Szymon Liedtke.
Wszystko zależy również od warunków pogodowych, które teraz są już zmienne. Wczoraj mocno padało. Dziś jest już bardziej sucho. Wiadomo, że to wszystko będzie miało na to wpływ. Mówimy tutaj przede wszystkim o przywróceniu polany sportowej do stanu takiego, jaki był przed rozpoczęciem Bittersweet Festival
- zapewnia Liedtke.
Spacerowicze chwalą organizatorów za sprawne porządkowanie otoczenia i zauważają, że w parku nie ma porozrzucanych puszek czy śmieci. Niepokoi ich jednak stan zadeptanych trawników. Liczą na to, że zieleń na Cytadeli szybko wróci do poprzedniego stanu.
- Teraz to co tu widzę, no powiem... Jestem delikatnie w szoku, że cała Cytadela jest zajęta.
- Żadnych incydentów, żadnych takich jakichś dziwnych rzeczy nie zauważyłem.
- Ciężarówki wiadomo, jak wjechały, no to to muszą to zabrać
- Śmieci na razie nie widzę, bo dalej nie można przejść.- Ale z drugiej strony muszą się gdzieś odbywać takie zabawy, imprezy
- mówią Poznaniacy.
Organizatorzy zapowiedzieli już kolejną edycję wydarzenia, która odbędzie się w Poznaniu od 12 do 14 sierpnia. Dokładnej lokalizacji na razie nie podano.