Zwalniając dyrektora Jacek Jaśkowiak powoływał się na wyniki kontroli zleconej po zatrzymaniu przez CBA jednego z naczelników Zarządu Dróg Miejskich. - Podstawy do zwolnienia były oczywiste - powiedział Radiu Poznań Jacek Jaśkowiak, który nie wie jak zachowa się sąd.
Nie można w takich sytuacjach nie reagować w takiej obawie: co zrobi sąd? Jasne jest, że w układzie sądów pracy ta ochrona pracownicza jest bardzo duża. Często się zdarza, że sądy przyjmują argumenty pracownika, natomiast uważam, że w tak rażących przypadkach nie można sobie pozwolić na zaniechania i brak decyzji.
- zapewnia prezydent Poznania.
Jacek Jaśkowiak podkreśla, że decyzję w tej sprawie podejmie niezależny sąd.
Pan dyrektor uzyskiwał informację o korupcji i przez wiele miesięcy w odpowiedniej formie nie informował o tym odpowiednich organów. Są to wszystkie działania, które doprowadziły do tego, że przez wiele miesięcy ta korupcja była możliwa
- stwierdził Jacek Jaśkowiak.
Krzysztof Olejniczak nie zgadza się z decyzją o zwolnieniu i w sądzie domaga się przywrócenia do pracy. - Nie czuję się w żaden sposób winny ani odpowiedzialny. Chcę dochodzić swoich praw przed sądem – przekazał w tym tygodniu w rozmowie z Radiem Poznań.
CZYTAJ WIĘCEJ: Zwolniony szef ZDM idzie do sądu. Walczy o powrót na stanowisko
Byłego dyrektora Zarządu Dróg Miejskich w sądzie reprezentuje ta sama kancelaria, która prowadziła sprawę zwolnionego pięć lat temu przez prezydenta Poznania byłego dyrektora Zarządu Zieleni Miejskiej Tomasza Lisieckiego, który po wygranej został przywrócony do pracy i znów szefuje miejskiej zieleni.