- Postępowanie jest prowadzone pod kątem naruszenia zasad bezpieczeństwa i higieny pracy oraz nieumyślnego spowodowania śmierci - mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Magdalena Mazur-Prus. Śledczy na razie nie wiedzą co było bezpośrednią przyczyną śmierci pracowników fabryki. Prawdopodobnie czyścili ono kadź, w której były przechowywane niebezpieczne substancje. Na razie nikomu nie postawiono żadnych zarzutów.
Postępowanie w tej sprawie prowadzi też Państwowa Inspekcja Pracy. Sprawdza między innymi czy pracownicy byli legalnie zatrudnieni. - Wstępne wyniki powinny być znane mniej więcej po miesiącu - mówi rzecznik inspekcji Jacek Strzyżewski.
W wypadku zginęło dwóch mężczyzn, trzeci trafił na oddział toksykologii szpitala Raszei. Jego stan jest dobry.