Zmiana przepisów - oblężony WORD
Historia pani Marianny jest wyjątkowo ciekawa. Już jako pięcioletnie dziecko nauczyła się języka niemieckiego i to nie od byle kogo, bo od samej siostry pierwszego kanclerza Rzeszy - Ottona von Bismarcka, Heleny von Bismarck-Bohlen.
Pani Marianna trafiła bowiem jako dziecko do założonego przez hrabinę sierocińca. W wieku 14 lat wyjechała na Śląsk, po wojnie wróciła do rodzinnej miejscowości. Po wielu latach historia jej życia zatoczyła koło – w 1990 roku Pani Marianna ponownie zamieszkała w kompleksie dworskim w Marszałkach, dawnym sierocińcu, obecnie Domu Pomocy Społecznej. Mimo swojego wieku Jubilatka nadal jest sprawna. Jednak słaby słuch i wzrok nie pozwalają już jej na samodzielne czytanie, czy oglądanie telewizji.
Ale Pani Marianna interesuje się bieżącymi wydarzeniami. W ubiegłym roku jeszcze głosowała w wyborach parlamentarnych. Dziś na urodziny 109 latki zapowiedziały się władze wojewódzkie, gminne i powiatowe.