Powrót kata w stroju rycerza odbył się w poniedziałek w południe. Miejski konserwator zabytków chciał wykorzystać zainteresowanie turystów, którzy tłumnie oglądają wtedy pojawiające się na wieży ratusza koziołki. Nie było jednak przecinania wstęg, czy przemówień, a operacja budowlana na wysokości.
Teraz figura ma być lepiej zabezpieczona i bardziej stabilna. Od środka została przymocowana metalowym prętem. Renowacja kosztowała 40 tysięcy złotych. Prawdopodobnie te koszty będzie musiał pokryć sprawca. Grozi mu też do 10 lat więzienia. 21-letni sprawca zniszczenia figury w momencie wdrapania się na kilkumetrowy pręgierz miał ponad dwa promile alkoholu.
Miejska konserwator zabytków Maria Strzałko była dziś bardzo zadowolona, ale to nie koniec. Bo już we wrześniu odnowiony będzie ratusz - mówi rzecznik Muzeum Narodowego w Poznaniu Aleksandra Sobocińska.