Jak przekazał nam Radosław Śledziński z PKP Polskich Linii Kolejowych, spółka nie zamierza rezygnować z wycinki. Kolej uważa drzewa na nasypach za zagrożenie.
W wyniku silnych wichur i anomalii pogodowych dochodzi bowiem do niebezpiecznych sytuacji, w których powalone drzewa albo odłamane gałęzie spadają na tory. Jest to ogromne zagrożenie zarówno dla życia, jak i dla zdrowia pasażerów. Powalone drzewa uszkadzają także sieć trakcyjną, niszczą pantografy pociągów. Tylko w 2022 roku na terenie Zakładu Linii Kolejowych w Poznaniu doszło do 19 tego typu zdarzeń, które łącznie spowodowały opóźnienia 167 pociągów pasażerskich i towarowych
- mówi Radosław Śledziński.
PKP PLK miały wyciąć tylko drzewa zagrażające pociągom. Poznański urząd podkreśla, że wydana decyzja jest ostateczna, a więc nie można się od niej odwołać. Prawdopodobnie kolej będzie musiała złożyć nowy wniosek z mniejszą liczbą drzew do wycięcia. Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła.