Muzeum Powstania Wielkopolskiego rośnie w oczach. "Jestem zbudowana tą wizytą"
- Dzięki pożyczce, jesteśmy w stanie w ciągu 5 lat usunąć odpady z nielegalnego składowiska – mówi zastępca prezydenta Konina Paweł Adamów.
Właściciel tego składowiska siedzi w więzieniu i jest niezainteresowany w ogóle tematem usunięcia tych odpadów. My otrzymując rozstrzygnięcie nadzorcze, staliśmy się jedynym podmiotem, który jest zobowiązany, pod rygorem karnym, usunąć te odpady.
- tłumaczy Adamów.
Teren, na którym znajdują odpady, objęty jest hipoteką. Adamów podkreśla, że Konin miał do czynienia z mafią śmieciową, a decyzje w tej sprawie zapadły jeszcze za poprzednich władz miasta.
W tamtych czasach nawiezione to zostało na początku zgodnie z prawem, bo miasto na początku wydało decyzję zezwalającą. Natomiast później ta firma przestępcza zaczęła tam przewozić odpady w o wiele większej ilości i odpady niezgodne z decyzją.
- dodaje zastępca prezydenta Konina.
Pożyczka wyniesie 13,8 miliona złotych i zostanie zaciągnięta z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Zostanie rozłożona na 15 lat. Miasto może liczyć na umorzenie 2 milionów złotych pożyczki. W sądach trwają procesy dotyczące tego składowiska. Obecnie teren jest monitorowany.