Śledztwo w tej sprawie prowadziła Prokuratura Okręgowa w Poznaniu. Jej rzecznik prokurator Łukasz Wawrzyniak mówi, że agencje towarzyskie działały w mieszkaniach, a kobiet były werbowane na portalach internetowych.
Panie świadczyły te usługi. Zorganizowana grupa przestępcza załatwiała mieszkanie, czyli lokum, bezpieczeństwo nad tą praca, również klientów, w zamian za to kobiety oddawały połowę swojego dochodu czy też tych korzyści, które uzyskały ze świadczenia usług seksualnych.
Grupa działała kilka lat. Zwerbowała kilkadziesiąt kobiet pochodzących z Polski, Ukrainy i Białorusi, które pracowały w kilku lokalizacjach w Warszawie.
Podejrzani zostali zatrzymani w stolicy i na terenie województwa lubelskiego. Mają od 35 d 52 lat. Dwaj szefowie grupy na trzy miesiące trafili do aresztu. Wszyscy usłyszeli zarzuty działania w zorganizowanej grupie przestępczej i stręczycielstwa.
Na poczet przyszłych kar śledczy zabezpieczyli mienie należące do podejrzanych w wysokości prawie stu tysięcy złotych.