Dwóch mężczyzn z Opola zmodyfikowało proceder. "Dzwonił drugi z nich podając się za policjanta z CBŚ i mówiąc, że trwa akcja przeciwko oszustom i prosił o przekazanie im pieniędzy, by zaraz po tym mogli być zatrzymani na gorącym uczynku przez policję. Jeśli starsi ludzie nie mieli gotówki w domu, byli instruowani, by wziąć kredyt bankowy; po odebraniu pieniędzy oszuści urywali kontakt " - tłumaczy Iwona Liszczyńska z wielkopolskiej policji.
Oszuści pochodzą z zachodniej Polski, zostali w porę zatrzymani na poznańskim dworcu. Zdaniem policji podobnych oszustw mogli dokonać także w innych częściach kraju.