Taką decyzję podjęli w piątek urzędnicy. Tłumaczą, że w budżecie miasta nie ma na to pieniędzy. Kibice nie obejrzą więc meczów EURO 2016 na wielkim telebimie. Chodziło o kwoty od miliona do dwóch milionów złotych. Wiceprezydent Poznania odpowiedzialny za sport Arkadiusz Stasica mówi, że za podobne pieniądze można zbudować 15 mieszkań komunalnych lub solidnie wesprzeć sport amatorski w Poznaniu.
Tymczasem samo wykupienie praw telewizyjnych do pokazywania meczów kosztuje 300 tysięcy złotych. Strefy kibica chciały stworzyć trzy zewnętrzne firmy. Oprócz telebimu planowały zbudować punkty gastronomiczne i miejsca dla publiczności. Chciały jednak wsparcia finansowego z budżetu miasta.
Nie ma na razie informacji, aby ktoś planował zbudować strefę kibica bez miejskich pieniędzy. Ale jest też dobra informacja dla kibiców. Urzędnicy dziś zapowiedzieli, że na czas EURO 2016 zniosą zakaz wystawiania telewizorów w ogródkach piwnych na Starym Rynku. Oznacza to, że restauratorzy będą mogli zamontować ekrany i pokazywać spotkania turnieju we Francji.
Adam Michalkiewicz/mk