Spalarnia nie ruszy bez dróg dojazdowych
Uzasadnieniem jest poprawa bezpieczeństwa. Problem w tym, że zanim przystąpią do prac muszą zabrać mieszkańcom tej ulicy, część działek. Chodzi o 5-metrowy pas ziemi. Część mieszkańców ulicy mówi, że to absurd. Jedna z działek, której dotyczyłoby zabranie pasa ziemi jest w całości objęta opieką konserwatora zabytków, a budowa na niej ścieżki, czy też poszerzanie ulicy zagrozi między innymi ponad 100-letnim dębom. I to nie byle jakim.
Mieszkańcy postarali się o ekspertyzę specjalistów z parku w Rogalinie. W dokumencie czytamy, że wprowadzenie dodatkowych obcych elementów w pobliżu drzew jest dla nich poważnym zagrożeniem.
Sprawa jeszcze nie jest przesądzona. To tylko plan, do którego mieszkańcy mogą jeszcze składać do urzędu swoje uwagi. Dodatkowo w najbliższym czasie ulica zostanie sprawdzona przez komisję bezpieczeństwa z udziałem policjantów z poznańskiej drogówki.
Budowa ścieżki czy też drogi na zabytkowej działce z cennymi, ponad 100-letnimi dębami, to tylko jeden z problemów. Po zabraniu 5-metrowego pasa ziemi jeden z mieszkańców straci możliwość wjazdu na swoją działkę samochodem, a jeszcze inny wychodząc z domu będzie wkraczał bezpośrednio na drogę lub ścieżkę rowerową.
Ana Skoczek/tj/szym