NA ANTENIE: Serwis informacyjny
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
 

Nie żyje Krzysztof Krawczyk. "Wielki artysta, nigdy nie wypadł z obiegu"

Publikacja: 05.04.2021 g.17:43  Aktualizacja: 06.04.2021 g.14:19 Informacyjna Agencja Radiowa
Zmarł piosenkarz Krzysztof Krawczyk. O jego zgonie poinformował na Facebooku Andrzej Kosmala - wieloletni manager i przyjaciel artysty.
krzysztof krawczyk - Autorstwa Januarybratek - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=59794107
Fot. Autorstwa Januarybratek - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=59794107

 "Zmarł Krzysztof Krawczyk, jeden z najwybitniejszych głosów w historii polskiej muzyki. RIP"

- napisano na profilu.agencji STX Music Solutions.  

Wokalista, gitarzysta i kompozytor urodził się 8 września 1946r.  Jego popularność wyznaczają tysiące kilometrów przebytych tras koncertowych w Europie i na świecie oraz wielka liczba nagród i wyróżnień. Należał do najczęściej występujących polskich piosenkarzy.

Wylansował wiele przebojów. W swojej karierze śpiewał i nagrywał płyty z różnorodną muzyką od popu poprzez rhythm & bluesa, swing, soul, jazz, rock and rolla, country, tango, kolędy, piosenki i pieśni religijne aż po dance, folk, funky, reggae, muzykę cygańską i biesiadną.

Debiutował w 1963 roku w zespole Trubadurzy, z którym pracował do 1976 roku. Był to, obok Czerwonych Gitar, kultowy zespół tamtego okresu. Krzysztof Krawczyk śpiewał razem z zespołem największe przeboje "Znamy się tylko z widzenia", "Krajobrazy", "Byłaś tu", "Kim jesteś" i "Ej, Sobótka, Sobótka". Z Trubadurami nagrał 9 płyt, kolejne 100 jako wykonawca solowy. Jego debiut solowy miał miejsce w 1971r.

W 1976r otrzymał trzy nagrody na Festiwalu w Sopocie: Dziennikarzy, Publiczności i Głosu Wybrzeża, rok później nagrodę na Festiwalu Złoty Orfeusz w Bułgarii oraz podpisał kontrakt z zachodnioniemiecką firmą płytową Polydor.

W 1978r. nagrał swoje wielkie przeboje: "Jak minął dzień", "Byle było tak", "Pamiętam Ciebie z tamtych lat". Wygrał też Festiwal w Opolu piosenką "Pogrążona we śnie Natalia".      

W 1980 roku wyjechał do USA na turnee dla Polonii amerykańskiej i tam podjął decyzję o pozostaniu za oceanem. Mieszkał tam pięć lat. Występował z amerykańskim zespołem "Krystof Orchestra" w ekskluzywnych klubach na terenie całych Stanów, a szczególnie w Las Vegas.      

Po powrocie do kraju nagrywał nowe przeboje i uczestniczył w kilku recitalach telewizyjnych. Po wypadku samochodowym, który na kilka lat wykluczył go z pracy zawodowej, ponownie wyjechał do USA. Po  powrocie do kraju nagrał płytę "Gdy nam śpiewał Elvis Presley", która osiągnęła status "płyty platynowej".      

W 2000 roku śpiewał przed Ojcem Świętym na Placu Św. Piotra podczas Pielgrzymki Narodowej i wręczył Janowi Pawłowi II  Złotą Płytę z nagraniem "Ojcu Świętemu śpiewajmy". Według sondażu przeprowadzonego przez OBOP był wówczas najpopularniejszym polskim piosenkarzem. Kolejne lata to recitale piosenkarza z innymi piosenkarzami oraz nagrywanie kolejnych płyt.      

W 2008 roku podczas Festiwalu Top Trendy w Sopocie obchodzone było 45-lecie jego drogi artystycznej.      

Krzysztof Krawczyk zmarł dzisiaj w wieku 74 lat.

----------------------------

W 2018 roku Krzysztof Krawczyk był gwiazdą studenckich juwenaliów w Poznaniu. Przy tej okazji udzielił wywiadu naszej stacji. Mówił o karierze, wierze w Boga, ale również o śmierci.

Ze śmiercią jest tak, że to jest ciągle tajemnica. Trudno bardzo większości uwierzyć, że po śmierci ktoś się nami zajmie i że człowiek oprócz ciała ma jeszcze duszę, która będzie egzystować w tych niebiosach albo będzie musiała cierpieć. Tak zawsze się uśmiecham trochę i myślę, dlaczego ci ludzie tak długo żyją? A ktoś mi powiedział, że pan Bóg czeka aż się nawrócą.

----------------------------

 - Krzysztofa Krawczyka będziemy kojarzyć z pięknymi i melodyjnymi przebojami - mówi dyrektor anteny Radia Poznań i dziennikarz muzyczny Arkadiusz Kozłowski.  - To artysta wielki - wspomina Arkadiusz Kozłowski.

Wielkość artystów poznaje się po tym, że odnajduje się w każdej kolejnej generacji młodszych artystów. On nigdy nie wypadł z obiegu. Zawsze świetnie wpasowywał się w nowe trendy - był popularny w latach 70., był popularny w latach 80., był także popularny w ostatnich latach.

Arkadiusz Kozłowski podkreśla, że Krzysztof Krawczyk potrafił porozumieć się z młodymi artystami i słuchał tego co się na świecie dzieje, a następnie przekładał to na swoją twórczość.  - To jest właśnie wielkość Krzysztofa Krawczyka - dodał dziennikarz.

https://radiopoznan.fm/n/fb2q9A
KOMENTARZE 1
Piotr Pazucha
Pozhoga 06.04.2021 godz. 09:31
Przede wszystkim to był porządny człowiek, i wiarę wdrażał w codziennym życiu. Teraz już ma spokój.

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 22:00 23:00 06:00 08:00 09:00

@TWITTER