Obecnie w tym miejscu są pola, a część terenu jest przeznaczony pod zalesienie.
Pod petycją w tej sprawie podpisało się tysiąc osób. Kolejnych 470 poparło sprzeciw wyrażony w konsultacjach. Radni z opozycji przekonują, że władze gminy ich ignorują. Wójt Tadeusz Czajka odpowiada, że sprawa jest wyolbrzymiona.
Na 34 działkach średnio nam wychodzi, że trzy osoby będą w jednym mieszkaniu, to wychodzi 100 nowych osób. 100 dodatkowych mieszkańców w miejscowości, która liczy 4000. Zachwieje to równowagę?
- pyta wójt.
Lider opozycyjnego ugrupowania w radzie gminy Tomasz Kluwak zaproponował, żeby ograniczyć zabudowę i zaplanować w tym miejscu dom kultury. Część sprzeciwiających się zabudowie podkreśla również, że wprowadzenie się kolejnych mieszkańców zwiększy ruch na wąskich drogach wyjazdowych.
Zebranie wiejskie wypowiedziało się przeciwko projektowi przekształceń i poprosiło pana wójta o to, żeby zechciał z nami usiąść do stołu i rozmawiać właśnie o przyszłości tego terenu. Nie spotkałem więcej niż kilka osób, które by powiedziały i to są właściciele, no rozumiem ich, którym ten pomysł się podoba
- przyznaje lider opozycji.
Decyzja w sprawie nowego Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego zapadnie na dzisiejszej sesji rady gminy. Większość w tym zgromadzeniu mają zwolennicy wójta.