To, co zrobili wyraźnie widać, bo kościół był wyposażony w monitoring
- mówi ks. proboszcz Andrzej Grzelak.
Z tego filmu wynika, ze sprawcy się nie rozglądali i nie zauważyli napisów ostrzegających o monitoringu, szli radośnie. Widać jak jedną skarbonkę wyrwali, a drugiej wyłamali drzwiczki i dostali się do niewielkiej ilości pieniędzy za prasę katolicką. Proboszcz mówi, że nie da się sprowokować i nie będzie zamykał kościoła przed wiernymi, może bardziej zabezpieczy skarbonki.
Straty materialne w tym przypadku nie są wysokie, policja ocenia je na ponad 400 zł, jednak funkcjonariusze sprawdzają, czy sprawcy przy okazji nie dokonywali także innych włamań.
Przypomnijmy, że pamiętnej kradzieży pierścienia prymasa Wyszyńskiego z gnieźnieńskiej katedry w 2011 r. dokonała grupa, która jak się potem okazało podczas procesu, jeździła po kraju i wykorzystywała słabe zabezpieczenia skarbonek w przypadkowych kościołach.